Wróć do historii

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar

Relacja Michaela Stiefa: Kanaryjska Droga św. Jakuba od Faro de Maspalomas przez San Bartolomé i Cruz de Tejeda do Gáldar, z plikiem GPX.

17 października 20269 min czytania
Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar

Michael Stief przeszedł Kanaryjską Drogę św. Jakuba na Gran Canarii: od latarni morskiej Faro de Maspalomas na południu, w poprzek wyspy, aż do kościoła św. Jakuba w Gáldar na północy. Szedł w trzech etapach z jednym dniem odpoczynku na Finca La Isa i w Roku Świętym 2021/22 dotarł do Gáldar w samą porę na mszę w święto Trzech Króli.

Od Faro de Maspalomas do Gáldar

Kanaryjska Droga św. Jakuba na Gran Canarii. Kanaryjska Droga św. Jakuba? Tak, istnieje. Od latarni morskiej Faro de Maspalomas aż do Gáldar. Raz w poprzek wyspy, z południa na północ.

(Możesz pobrać tutaj plik GPX z tej trasy)

I jest też Compostela. Dzięki papieskiemu przywilejowi Kanaryjczyków.

Dzień 1 i 2: przyjazd do Maspalomas

Przyjazd do Maspalomas. Tam, przy latarni, zaczyna się droga. W dniu przyjazdu najpierw rozejrzeć się po okolicy, a w niedzielę odebrać błogosławieństwo pielgrzyma w Templo Ecuménico El Salvador. Msza po niemiecku jest w niedziele o 11:15, a po niej przedpołudniowe spotkanie przy drinku.

Potem rozgrzewka: spacer plażą z Playa del Inglés do Maspalomas, z zachodem słońca. Jeszcze jedna noc i ruszamy.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (1)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (2)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (3)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (4)

Etap 1: Maspalomas – San Bartolomé (Tunte)

Start przy latarni. Kanaryjska Droga św. Jakuba biegnie między Maspalomas a Gáldar.

Rusza się spod latarni w Maspalomas, czyli Faro, najlepiej tuż przed wschodem słońca. Można wtedy jeszcze podziwiać wschód słońca, zanim pójdzie się wzdłuż plaży do pierwszego drogowskazu szlaku S-54, którym szedłem na tym pierwszym etapie.

Biegnie on – od Charco de Maspalomas, gdzie są też wydmy – wzdłuż Barranco de Fataga, który jako obmurowane koryto rzeki przecina całe miasto.

Hej, kto mądrzejszy, korzysta z porannego cienia wzdłuż koryta; słońca na kolejnych prawie 30 km i tak będzie miał dość.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (5)

Przez Barranco de Fataga do Fataga

Barranco de Fataga prowadzi aż do granicy miejscowości i przy rondzie przechodzi w dzicz.

Pod mostem drogowym z godnym uwagi graffiti wychodzi się na pustynny wąwóz, gdzie można iść za niezawodnymi drogowskazami i pojedynczymi żółtymi strzałkami. Atrakcją jest stary akwedukt, który wciąż prowadzi wodę. Wodę warto też mieć przy sobie, żeby pokonać 21 kilometrów przez wąwóz do San Bartolomé, czyli Tunte, bo cienia w barranco jest mało i nawet wprawni wędrowcy raczej nie uciekną przed południowym słońcem.

Długie, uparte podejścia w południowym słońcu wysysają siły, aż na wysokości Arteary dochodzi się do odgałęzienia do nekropolii Arteara. Kto wie, że niewprawne oko dostrzeże tam tylko jednakowe kupki kamieni, oprze się pokusie zejścia grubym, kamienistym szlakiem w dół barranco i zostanie na drodze w kierunku Fatagi.

W przeciwnym razie idzie się po ostrych kamieniach do podnóża barranco, a potem znów w górę do Arteary i dalej, przez miejscami zabójcze podejścia, po drugim zboczu wąwozu do Fatagi, gdzie miejscowy kościół stanowi kamień milowy i punkt wyjścia do trzeciego i ostatniego odcinka pierwszego etapu: drogi do San Bartolomé, czyli Tunte, jak nazywano je w języku rdzennych mieszkańców.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (6)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (7)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (8)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (9)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (10)

Z Fatagi do Tunte

Na drodze z Fatagi do Tunte schodzi się najpierw do zielonego w tym miejscu barranco, gdzie po gajach palmowych następują gęstwiny trzciny cukrowej.

Potem droga znów wkręca się w górę zakurzonymi ścieżkami i brukowanymi kamieniem traktami, aż wreszcie widać Tunte, a nocleg i talerz gorącego estofado są już niedaleko.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (11)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (12)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (13)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (14)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (15)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (16)

Etap 2: Tunte – Cruz de Tejeda

Po ponad 30 kilometrach i około 1000 metrów przewyższenia na pierwszym etapie ciało chce najpierw odpocząć, zanim da zgodę na kolejny etap.

Dlatego rano droga prowadzi najpierw do baru Quatro Esquinas, gdzie jest nie tylko kawa stawiająca na nogi umarłego, ale też pieczątka do credencial i woda na drogę.

Wróciwszy na główny plac Tunte, pielgrzym przechodzi najpierw po wpuszczonej w ziemię tablicy pamiątkowej Roku Świętego 2021/22, a potem wchodzi do miejscowego kościoła św. Jakuba. Tam zza kolumn wygląda wojowniczy Santiago Matamoros, a po drugiej stronie baner przypomina pielgrzymom, że ta pielgrzymka jest tylko symbolem długiej podróży życia do naszego miłosiernego Ojca w niebie.

Potem, za drogowskazami, wchodzi się na szlak S-50, obok miejscowego cmentarza, aż do początku Drogi św. Jakuba w pobliżu cementowni.

Przed pielgrzymem jest teraz szesnaście kilometrów i jeszcze dobre 1000 metrów przewyższenia do Cruz de Tejeda, a w moim przypadku do Finca La Isa, która tuli się do krawędzi kaldery jeszcze dobry kilometr niżej.

Najpierw jednak idzie się stromo w górę Camino Real, królewską drogą, do Cruz Grande. Droga wybrukowana jest grubymi kamieniami – bardziej po to, by chronić ją przed okazjonalnymi ulewami, niż by ułatwić wędrowcowi marsz.

Przy Cruz Grande drogowskaz ogłasza, że ma się już za sobą 3,5 kilometra podejścia i że do Cruz de Tejeda zostało już tylko 12 kilometrów. Te jednak też dają w kość, bo najpierw trzeba wspiąć się kolejne 500 metrów na wysokości Garañón. Za to oko nagradzane jest widokiem na kalderę i barranco aż po Maspalomas i morze i może cieszyć się pąkami rozsianych tu i ówdzie drzew migdałowych.

Na koniec idzie się jeszcze stromo pod górę eksponowanymi serpentynami, aż wreszcie osiąga się wysokość i widać sosny Garañón. Najtrudniejszą część drogi przez pustynię i zbocza krateru ma się już za sobą, a nogi i oczy cieszą się teraz na cieniste lasy sosnowe.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (17)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (18)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (19)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (20)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (21)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (22)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (23)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (24)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (25)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (26)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (27)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (28)

Przez lasy sosnowe do Cruz de Tejeda

Gdy podejście z Tunte do Cruz Grande i dalej na wysokości Garañón jest już za tobą, za polem lawy rozciągają się przed tobą lasy sosnowe między Roque Nublo a Pico de las Nieves.

Spojrzenie wstecz, aż na wybrzeże, pozwala jeszcze raz przypomnieć sobie dotychczasową drogę, a wkrótce w przytulnym miejscu drogowskaz ogłasza, że połowa tego etapu jest już za tobą.

Dalej szerokimi leśnymi drogami, przypominającymi aleje, idzie się do Camp Garañón, obozu sportowo-przygodowego dla młodzieży. Tam można wybrać: iść prosto do Cruz de Tejeda albo przez Roque Nublo, symbol Gran Canarii, do Tejedy.

Tutaj gubię się na jednej z wielu ścieżek, ale w końcu docieram do Degollada de Becerra, ostatniego kamienia milowego przed Cruz de Tejeda, moim celem etapu, i jednym z najbardziej fantastycznych punktów widokowych na całej wyspie: podczas gdy na zachodzie złote światło słońca zamienia Roque Bentayga, świętą górę rdzennych mieszkańców, w sylwetkę, wzrok wędruje dalej po panoramie, która odsłania całą kalderę i wyłaniającą się z mgiełki Teneryfę.

W końcu, w złotym wieczornym świetle, wąskimi zakurzonymi ścieżkami docieram do Cruz de Tejeda, gdy słońce całkiem zachodzi. Do mojej kwatery, Finca La Isa, oddalonej pieszo jeszcze o trzy kwadranse, docieram autostopem dzięki dwóm aniołom w postaci pary z samochodem: nie tylko podwożą mnie kawałek, ale sami też nocują na fince i dowożą mnie pod same drzwi.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (29)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (30)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (31)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (32)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (33)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (34)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (35)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (36)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (37)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (38)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (39)

Dzień odpoczynku na Finca La Isa

Po drugim etapie zrobiłem sobie dzień przerwy. Przeczuwałem już, że cała droga w trzy dni będzie dla mnie za dużo. Prawie dwa lata pracy zdalnej z domu mocno nadwyrężyły moją kondycję.

Poza tym na nocleg wybrałem sobie Finca La Isa. To górski hostel, który tuli się do zbocza między miejscowością Tejeda a Cruz de Tejeda. Wśród wędrowców i wspinaczy panowała cudowna mieszanka hipisowskiego i schroniskowego klimatu.

Pogoda się zmieniła i nie było już gorąco, tylko wietrznie i chłodno. To był dobry powód, żeby wyluzować w „salonie” finki przy kawie i szachach – w blasku choinki zrobionej z kwiatostanu agawy.

Na zewnątrz nadciągające chmury tworzyły wciąż nowe, magiczne widoki na i tak zapierającą dech panoramę. Kiedy słońce zachodziło i rozżarzało chmury, wcześniej zmęczone nogi znów nabrały ochoty, by ruszyć na pozostałe 21 kilometrów do kościoła św. Jakuba w Gáldar.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (40)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (41)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (42)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (43)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (44)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (45)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (46)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (47)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (48)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (49)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (50)

Etap 3: Cruz de Tejeda – Gáldar

Po dniu odpoczynku ruszyłem w drogę wcześnie rano, grubo opatulony. Trzy kwadranse później znów dotarłem do drogowskazu na Cruz de Tejeda, a niedługo potem do charakterystycznego kamiennego krzyża przed tamtejszym paradorem.

Zostawiwszy parador po lewej, zaczęło się podejście po gliniasto-skalistym czymś, co jako drogę dało się rozpoznać tylko po strzałce i muszli.

Porywisty wiatr od wybrzeża pędził najpierw chmury, a potem krople deszczu poziomo, przy odczuwalnych zera stopniach, nad grzbietem, na który trzeba było wejść stromo tylko 200 m w górę.

Ale potem dotarłem do lasu sosnowego, wiatr nie był już tak odczuwalny, i szedłem za znakami aż do rozwidlenia, gdzie ustawiono szopkę bożonarodzeniową z łupkową tabliczką i słowami Pokój i Miłość, Paz y Amor.

Wzdłuż ramienia góry szło się potem dalej wąskimi gliniastymi ścieżkami, a później drogami jezdnymi, aż do pierwszego kamienia milowego, który ogłaszał radosną nowinę, że mam już za sobą mniej więcej jedną trzecią drogi. Kilka godzin później dotarłem do jednego z typowych znaków, które w okolicach Gáldar ostrzegają kierowców przed pielgrzymami, tak jak u nas przed przechodzącą zwierzyną.

W miejscowości Hoya de Pineda na chwilę wróciłem do cywilizacji, by niedługo potem, za zepsutym samochodem, wejść do barranco – tym razem zielonego.

Drogę dzieliłem ze stadem owiec, dla których ta eksponowana, wąska ścieżka była stworzona raczej niż dla mnie. W końcu droga się poszerzyła, w oddali widać już było miasto, a także morze.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (51)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (52)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (53)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (54)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (55)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (56)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (57)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (58)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (59)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (60)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (61)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (62)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (63)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (64)

Deszcz tymczasem też przestał padać, w końcu i tak już mnie przemoczył, więc powoli schnąc, ruszyłem na ostatnie kilometry.

Przybycie do Gáldar

Trzy dni wcześniej wyruszyłem w słońcu i upale, przez cały ranek i popołudnie stawiałem czoła wiatrowi i deszczowi, a teraz – po około 60 kilometrach – wreszcie rozciągały się przede mną zielony barranco, w oddali miasto Gáldar i morze w słońcu.

Okolica stała się jeszcze bardziej surowa. Wkrótce droga prowadziła między opuszczonymi plantacjami bananów. Ale potem natrafiłem na kolejny kamień milowy, który jak zwiastun radości ogłaszał, że do celu został już tylko dobry kilometr.

Niedługo potem skręciłem na świątecznie udekorowaną główną ulicę Gáldar. Swoim ciemnym brukiem przypominała mi ulice Santiago de Compostela. A potem stałem już na placu przed kościołem, między fikusami wysokimi jak drzewa, ozdobionymi wielkimi girlandami świateł: wciąż przemoczony deszczem, ale szczęśliwy, że dotarłem do celu.

Sam kościół był zamknięty, a gdy obszedłem go dookoła, obejrzałem w pobliskim budynku miejską „szopkę”, która z mnóstwem orientalnych scen wypełniała całe pomieszczenie.

Potem najpierw posiliłem się i rozgrzałem w pobliskiej gospodzie, jedząc papas arrugadas i pulpo gallego. Było już ciemno, kiedy wróciłem na mszę w święto Trzech Króli na plac przed kościołem, teraz już kolorowo oświetlony. Porta Santa Roku Świętego też była otwarta i radośnie mogłem przez nią przejść.

W kościele św. Jakuba trwała budowa, co też trochę przypominało katedrę w Santiago. Boczny ołtarz przedstawiał – jak zawsze dziwnie – św. Jakuba jako „pogromcę Maurów”.

Powoli schnąc, stałem potem z już naprawdę bolącymi stopami w kościele pełnym przeciągów i uczestniczyłem we mszy. Wychodząc, od razu dostałem swój dyplom (który wprawdzie nie był prawdziwą Compostelą, ale co tam), zrobiłem jeszcze selfie przed Świętą Bramą i poszedłem kolorowo oświetlonymi ulicami Gáldar.

Na koniec taksówka zawiozła zmęczonego pielgrzyma do jego kwatery w pobliskim El Agujero, gdzie zostałem jeszcze jeden dzień, zanim po tygodniu na wyspie wsiadłem z powrotem do samolotu do domu.

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (65)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (66)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (67)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (68)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (69)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (70)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (71)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (72)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (73)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (74)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (75)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (76)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (77)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (78)

Kanaryjska Droga św. Jakuba: Gran Canaria z Maspalomas do Gáldar (79)


Dziękujemy Michaelowi Stiefowi za tę relację z pielgrzymki. Więcej o Michaelu znajdziecie na www.michaelstief.com